Podglądają mnie

poniedziałek, 10 stycznia 2011

mój pierwszy sutasz....


Mój pierwszy naszyjnik z sutaszu. Spędziłam nad nim pół dnia, mimo tego mam świadomość, że jest bardzo niedopracowany ale chciałam go Wam pokazać. Jest kolorowy, gdyż robiłam go ze wszystkiego co miałam. Jest tutaj turkus, koral, agat, opal czarny, unakit oraz koraliki szklane.

Miłego wieczorku :)

10 komentarzy:

  1. Zazdroszczę umiejętności, bardzo ładny. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli pierwsze koty za płoty. Nie powinnaś się krytykować, wyszedł świetnie. Ja też się przymierzam, ale jakoś nie mogę się zabrać. Już nawet kupiłam sutasz co prawda w jednym kolorze, choć w pudełkach siedzą jeszcze skrawki starych. Wykorzystywanych jednak do innych celów.
    Szkoda, że ostatnio tak rzadko się pokazujesz.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję dziewczyny. Praca i studia to jednak zjadacze czasu na maksa... :/

    OdpowiedzUsuń
  4. właśnie dzięki tym kolorom jest niesamowity! cudo!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny, sama tez mam zamiar (sznurki juz mam, tylko czasu brak...), pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. Fiu fiu całkiem udana pierwsza próba! :) Gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześlicznie dziękuję za odwiedziny i urocze słowa w komentarzach z okazji mojej drugiej rocznicy blogowania.
    To takie miłe dla mojego serca.
    Wspaniale,że jesteś i mnie odwiedzasz,to dodaje mi twórczych skrzydeł i mobilizuje do twórczego działnia.
    Posyłam moc uścisków i buziaczków pełnych wspaniałych myśli;)

    OdpowiedzUsuń
  8. dziękuję dziewczyny na te ciepłe słowa. Cieszę się, że mimo, że tak rzadko tu jestem nadal do mnie zaglądacie :) udało mi się zrobić ten naszyjnik w dzień wolny (których ostatnio nie mam prawie wcale). Pokażę też w najbliższym czasie swoje wytworki decoupage, które zrobiłam w święta ;) trzymajcie się ciepło i do zobaczenia wkrótce :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mnie cieszą wszystkie Wasze słowa ;) dziękuję ;) Bardzo zależy mi na Waszej opinii.
Komentarze z linkami do innych blogów oraz w stylu "obserwuję i liczę na to samo" będę kasować - mój blog nie jest miejscem na reklamę, jeśli będę chciała Was odwiedzić na pewno wejdę w profil ;)